#WłączJakMówić – wakacyjny odcinek pisany.

Pytanie od Was:
“Dzień dobry, może ma Pani jakiś sprawdzony sposób żeby dzieci 2 i 4 latka chciały jeść warzywa ?? 😀 Pozdrawiam serdecznie”

Sposobu nie mam. Mam kilka wg mnie fajnych podpowiedzi, których zastosowanie z moimi dziećmi sprawiło, że jedzą niektóre, swoje ulubione warzywa. Ulubione są raz te, raz te. Tak jak u nas dorosłych, to się dzieciom zmienia.

1. Zaniechać całkowicie wszelkiej presji.
Im bardziej nam zależy, im bardziej ciśniemy, tym większy opór wzbudzamy. 
Dziecko już od pierwszego razu wyczuje, że tutaj warzywa, ale to może być każda inna rzecz, są elementem nacisku na dziecięcą autonomię i z każdą kolejną próbą opór będzie większy.

2. BLW. Bardzo lubię tę metodę. 
Do każdego posiłku bądź tego, podczas którego zależy nam, aby dziecko jadło warzywa, podajemy kilka różnych warzyw w estetycznej kompozycji. Dziecko mając wybór skorzysta z niego i wybierze jakieś warzywo.
U nas było tak, że wybierali to, którego zakładałam, że na pewno nie wybiorą (co też pokazuje, jak mocno oporowo działa wszelka presja), np. chciałam, żeby zjedli marchewkę bądź brokuła, wybierali kalafiora, bo uważałam, że kalafior za ciężki i nie muszą go jeść. 
Warto liczyć się z tym, że będziemy podawać bukiet warzyw i dziecko nie weźmie wcale. Zaakceptować to. Dać do tego prawo i podawać dalej. Akceptować choćby zjedzenie jednego kawalątka. Cieszyć się i powstrzymać od komentarzy negatywnych.

3. Chwalić metodą opisową, czyli tą, do której tu zachęcam.
Jeśli w ogóle chwalić. Chwalenie ma służyć wzmocnieniu danego zachowania, czyli tu jedzenia, lecz zalecam wyczucie. Jeśli to był już temat drażliwy i powstał opór, lepiej przemilczeć. I pracować w sobie nad akceptacją faktu, że dziecko zjada mniej niż chcemy, ale zjada i to powód do radości.

4. Przykład. 
Jeśli sami nie jemy warzyw bądź jemy, ale nie dlatego, że naprawdę z serca lubimy, tylko dlatego że “zdrowe” i/ lub “musimy”, bo chcemy być zdrowi, trendy czy schudnąć i do tego wymyśliliśmy sobie, że dzieci to my będziemy zdrowo odżywiać, to raczej będzie pod górkę.
Dzieci doskonale wyczuwają, co nami kieruje. Często lepiej niż my sami to sobie uświadamiamy.

5. Proces.
Rozszerzanie diety to proces poznawania i uczenia się smaków. Warto być cierpliwym i wiedzieć, że wg badań dziecko potrzebuje spróbować ok. 5 razy jakiegoś nowego produktu, by go zaakceptować (bądź nie?).
Tu mi się przypomina scena z “Inside out” – “W głowie się nie mieści”, kiedy dziewczynka próbuje brokuły i Odraza wchodzi do akcji i powoduje odruch fuj i plucia 😀 (link do sceny udostępniam w komentarzu) Tak to wstępnie działa 😉

#WłączJakMówić!
Udanego tygodnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *