Rodzicu, można inaczej

Polecany

Z ogromną przyjemnością oddaję Wam mojego pierwszego e-booka „Rodzicu, można inaczej”. Część porad mieliście okazję czytać na fan page’u i tutaj w kategorii o tej samej nazwie. Kilkadziesiąt nowych dodałam. Poniżej spis treści do zapoznania się. Czytaj dalej

Jak radzić sobie z wybuchem uczuć dziecka? (1)

każdy rodzic chce panować nad sytuacją

Marzysz o tym, żeby od razu opanowywać sytuację i uniknąć nieprzyjemności związanych z wybuchem niekontrolowanych uczuć dziecka w najmniej spodziewanych sytuacjach? A może dokładniej mówiąc, w sytuacjach, w których najbardziej jest Ci to nie na rękę? Nie jesteś w tym sam/a. Dla naszego poczucia własnej wartości konieczne jest poczucie panowania nad tym, co się z nami i dookoła nas dzieje. To marzenie może się spełnić, choć nie ukrywam, że wymaga wysiłku. „O nie, tyle już robię. Więcej nie dam rady” – powiesz. Wiem, podejmujesz wysiłek codziennie i to Ci się bardzo chwali. Nie chcę, żebyś podejmował/a dodatkowy wysiłek, lecz przesunęła jego rozmieszczenie. Jeśli najwięcej czasu i energii poświęcasz na „gaszenie pożarów”, czyli – nazwijmy to po imieniu – walkę z uczuciami dziecka, które jemu i Tobie wymknęły się z pod kontroli, to proponuję wysiłek gaszenia przesunąć trochę z tył i zamiast gasić, próbować zażegnać wybuch. Wierz mi, to możliwe. To kwestia wiedzy i wprawy. Dopóki jednak dochodzi do wybuchów, warto oswoić je, czyli rozpracować, jak zwykle przebiegają te wybuchy.
Czytaj dalej

Jak rozpoznać relacje, które Ci nie służą?

Wsparcie

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE dzięki temu, jakimi ludźmi się otaczasz. Całkiem inaczej funkcjonuje osoba, która otacza się osobami, które jej dobrze życzą, wysyłają do niej akceptujące, życzliwe komunikaty niż ta, która otacza się osobami stosującymi bierną agresję, krytykującymi, straszącymi porażką i wątpiącymi w nią, zamiast dawać wsparcie. Mamy wpływ na to z kim wchodzimy w relacje, na kształt i jakość naszych relacji. Każdy może mieć relacje, które mu służą, zamiast takich, które ściągają w dół. Czytaj dalej

Jak nie czuć się złym rodzicem?

Jak nie czuć się złym rodzicem?

Jak nie czuć się złym rodzicem?

JAK NIE CZUĆ SIĘ ZŁYM RODZICEM?

„Bardzo źle się czuję sama ze sobą. Czuję się wręcz niekompetentna jako rodzic, kiedy mówię do mojego dziecka i już mówiąc coś, wiem i czuję, że to jedynie słowa, które dają ujście mojej złości. To są słowa, które czasem obrażają dziecko, czasem są krytyką, a nawet jeśli nie, to budzą w dziecku opór i niechęć do działania.” Zwierzyła mi się jedna z moich klientek, gdy zaczęła uczęszczać do mnie na warsztaty. „Co mogę zmienić, żeby czuć się lepiej? Jak nie czuć się złym rodzicem?” Przyczyna takiego – nazwijmy rzecz po imieniu – zdołowania tej mamy jest złożona, dlatego rozpisze ją hasłowo.

Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE – Akceptacja

Uczucia

Uczucia

ZMIENIAJ SIEBIE DLA DZIECKA – AKCEPTACJA

Potrzebujesz akceptacji Twoich rodziców? Na pewno. To boli, kiedy rodzic nie rozumie Twoich odczuć w dowolnej, lecz po prostu Twojej sprawie. Jesteś natomiast wdzięczna/y, kiedy zauważa Twoje potrzeby i jeśli ich nie zaspokaja, to akcentuje słownie, że przydałoby Ci się to lub to, czym okazuje ich akceptację. Na pewno lubisz też, kiedy rodzic wspiera Twoje wybory i decyzje. Ja też. Gdy jest odwrotnie, czujemy się skrzywdzeni bardziej niż przez kogoś innego. Jesteśmy dorośli, lecz nadal bazujemy na więzi zadzierzgniętej w pierwszych latach życia. To najważniejsza relacja i po niej spodziewamy się więcej. Czytaj dalej

Bądź grzeczny czy bądź sobą?


Bądź grzeczny, czyli nie skacz, nie kręć się, nie zsuwaj z wersalki, nie krzycz, nie pyskuj, nie płacz, chodź tutaj, nie rób tego. Inaczej nie ruszaj się, nie miej własnego zdania, nie bądź dzieckiem, nie okazuj uczuć, szczególnie niezadowolenia, bo powinieneś być zadowolony z wszystkiego, co rodzic mówi i robi. Powinieneś przyjmować upodobania i decyzje rodzica jak swoje. Powinieneś być dokładnie tam, gdzie rodzic potrzebuje, żebyś był. Powinno Cię nie być tam, gdzie chce, żeby Cię nie było. Czytaj dalej

Poranne zbieranie się do wyjścia

Poranki. Poranki. Uwielbiam poranki, dopóki wszystko idzie gładko. I często idzie. Teraz jednak mamy za sobą kilka poranków z pojękiwaniem i popłakiwaniem Starszego, że nie chce iść do przedszkola. Dlaczego? Po dwudniowej akceptacji uczuć i zgadywaniu, o co chodzi – Starszy nie mówi wcale, a jak mówi, to dookoła – okazało się, że się boi, że go nie znajdziemy w przedszkolu. Są ferie i w przedszkolu łączą grupy. To lęk właściwy w jego wieku, o ile wiem. Udało się go wyciszyć. Po rozmowach, przytulaniu, zapewnieniach, że zawsze i wszędzie go znajdę, masowaniu dla odstresowania. Uff… Chyba żaden rodzic nie może patrzeć, gdy jego dziecko zwija się ze stresu. Teraz za to napawam się jego zrelaksowaniem.
No, ale do spokoju daleko. Mam przecież dwoje dzieci. Coś się musi dziać 😉

Czytaj dalej

Dzień z buntem trzylatka

Dzień dobry w czwartek
U mnie „na górze sinusoidy” buntu trzylatka. Mieliśmy bardzo burzliwy jeden tydzień, zeszły tydzień spokoju i kawałek tego, a od wczoraj „od nowa polska ludowa” – jak to się kiedyś mówiło. Mój trzylatek ma następujące objawy buntu:
– wszystko MUSI robić sam
– każdą czynność CELEBRUJE
– obwinia mnie za wszystko, co mu się nie uda (niepasujący puzzel, nawet kiedy jesteśmy w innych pokojach, to też moja wina) Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 7 lutego 2017

Doceniaj siebie SŁOWEM przy dziecku
„Ale ze mnie gapa” – powiedział synek. Zdębiałam. Skąd u niego taki tekst? Mam z zwyczaju zaczynać od siebie i daleko nie musiałam szukać. Szybko przypomniałam sobie sytuację, kiedy odeszłam od komputera, by przygotować posiłek i stojąc nad kuchenką, trąciłam się ręką lekko w głowę, mówiąc właśnie: „Ale ze mnie gapa”, bo przypomniałam sobie, że coś mam jeszcze zrobić na komputerze. Nie zrobiłam tego raz. Naliczyłam kilka i mam efekt, pomyślałam. Czytaj dalej

Refleksje o Rodzicielstwie (5)

Dwa Żywioły
Dwoje dzieci – dwa skrajnie różne charaktery. Można powiedzieć dwa skrajne żywioły. Gdyby miała naprawdę porównać ich do żywiołów z Młodszym nie miałabym problemu, to ogień. Błysk w oku to ta iskra, która zapala się w sekundę i trawi ogniem wszystko, co się mu podda. Ekspansja i pomysły, co by „sobą zająć” to jego zdecydowana domena.Więcej trudności mam w określeniu żywiołu Starszego. Myślę
o nim teraz jako o spokojnym górskim potoku i chyba inne skojarzenie nie przyjdzie mi do głowy. Rozsądek, rozwaga, ale też szybki prąd myśli, przewidywania konsekwencji i spinający go od środka stres – jak ten chłód górskiego potoku.
Rozpoznajesz w tych opisach swoje dzieci? Choć trochę?
Ross Campbell w książce „Sztuka wyrażania gniewu” wyróżnia dwa typy dzieci:
Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 31 stycznia 2017


#DOCENIAJ_SIEBIE
„Ta dziewczyna jest normalna. Skoro ona daje radę, ja też mogę dawać radę. To była moja pierwsza myśl, kiedy zaczęłaś mówić na scenie” – usłyszałam od uczestniczki spotkania po zejściu ze sceny, na której kilka minut mówiłam o JakMówić do około 50 osób. Jestem normalna, a to oznacza – taka jak każdy, zwykła. Tak samo odczuwam, czyli tremuję się, boję, przejmuję, jak wypadnę, denerwuję, niepokoję itd. Daję radę. Dlaczego? Nie mam super mocy. Choć może jednak mam, ale okazuje się, że Ty też ją masz. Czytaj dalej