Rodzicu, można inaczej

Polecany

Z ogromną przyjemnością oddaję Wam mojego pierwszego e-booka „Rodzicu, można inaczej”. Część porad mieliście okazję czytać na fan page’u i tutaj w kategorii o tej samej nazwie. Kilkadziesiąt nowych dodałam. Poniżej spis treści do zapoznania się. Czytaj dalej

Bądź grzeczny czy bądź sobą?


Bądź grzeczny, czyli nie skacz, nie kręć się, nie zsuwaj z wersalki, nie krzycz, nie pyskuj, nie płacz, chodź tutaj, nie rób tego. Inaczej nie ruszaj się, nie miej własnego zdania, nie bądź dzieckiem, nie okazuj uczuć, szczególnie niezadowolenia, bo powinieneś być zadowolony z wszystkiego, co rodzic mówi i robi. Powinieneś przyjmować upodobania i decyzje rodzica jak swoje. Powinieneś być dokładnie tam, gdzie rodzic potrzebuje, żebyś był. Powinno Cię nie być tam, gdzie chce, żeby Cię nie było. Czytaj dalej

Poranne zbieranie się do wyjścia

Poranki. Poranki. Uwielbiam poranki, dopóki wszystko idzie gładko. I często idzie. Teraz jednak mamy za sobą kilka poranków z pojękiwaniem i popłakiwaniem Starszego, że nie chce iść do przedszkola. Dlaczego? Po dwudniowej akceptacji uczuć i zgadywaniu, o co chodzi – Starszy nie mówi wcale, a jak mówi, to dookoła – okazało się, że się boi, że go nie znajdziemy w przedszkolu. Są ferie i w przedszkolu łączą grupy. To lęk właściwy w jego wieku, o ile wiem. Udało się go wyciszyć. Po rozmowach, przytulaniu, zapewnieniach, że zawsze i wszędzie go znajdę, masowaniu dla odstresowania. Uff… Chyba żaden rodzic nie może patrzeć, gdy jego dziecko zwija się ze stresu. Teraz za to napawam się jego zrelaksowaniem.
No, ale do spokoju daleko. Mam przecież dwoje dzieci. Coś się musi dziać 😉

Czytaj dalej

Dzień z buntem trzylatka

Dzień dobry w czwartek
U mnie „na górze sinusoidy” buntu trzylatka. Mieliśmy bardzo burzliwy jeden tydzień, zeszły tydzień spokoju i kawałek tego, a od wczoraj „od nowa polska ludowa” – jak to się kiedyś mówiło. Mój trzylatek ma następujące objawy buntu:
– wszystko MUSI robić sam
– każdą czynność CELEBRUJE
– obwinia mnie za wszystko, co mu się nie uda (niepasujący puzzel, nawet kiedy jesteśmy w innych pokojach, to też moja wina) Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 7 lutego 2017

Doceniaj siebie SŁOWEM przy dziecku
„Ale ze mnie gapa” – powiedział synek. Zdębiałam. Skąd u niego taki tekst? Mam z zwyczaju zaczynać od siebie i daleko nie musiałam szukać. Szybko przypomniałam sobie sytuację, kiedy odeszłam od komputera, by przygotować posiłek i stojąc nad kuchenką, trąciłam się ręką lekko w głowę, mówiąc właśnie: „Ale ze mnie gapa”, bo przypomniałam sobie, że coś mam jeszcze zrobić na komputerze. Nie zrobiłam tego raz. Naliczyłam kilka i mam efekt, pomyślałam. Czytaj dalej

Refleksje o Rodzicielstwie (5)

Dwa Żywioły
Dwoje dzieci – dwa skrajnie różne charaktery. Można powiedzieć dwa skrajne żywioły. Gdyby miała naprawdę porównać ich do żywiołów z Młodszym nie miałabym problemu, to ogień. Błysk w oku to ta iskra, która zapala się w sekundę i trawi ogniem wszystko, co się mu podda. Ekspansja i pomysły, co by „sobą zająć” to jego zdecydowana domena.Więcej trudności mam w określeniu żywiołu Starszego. Myślę
o nim teraz jako o spokojnym górskim potoku i chyba inne skojarzenie nie przyjdzie mi do głowy. Rozsądek, rozwaga, ale też szybki prąd myśli, przewidywania konsekwencji i spinający go od środka stres – jak ten chłód górskiego potoku.
Rozpoznajesz w tych opisach swoje dzieci? Choć trochę?
Ross Campbell w książce „Sztuka wyrażania gniewu” wyróżnia dwa typy dzieci:
Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 31 stycznia 2017


#DOCENIAJ_SIEBIE
„Ta dziewczyna jest normalna. Skoro ona daje radę, ja też mogę dawać radę. To była moja pierwsza myśl, kiedy zaczęłaś mówić na scenie” – usłyszałam od uczestniczki spotkania po zejściu ze sceny, na której kilka minut mówiłam o JakMówić do około 50 osób. Jestem normalna, a to oznacza – taka jak każdy, zwykła. Tak samo odczuwam, czyli tremuję się, boję, przejmuję, jak wypadnę, denerwuję, niepokoję itd. Daję radę. Dlaczego? Nie mam super mocy. Choć może jednak mam, ale okazuje się, że Ty też ją masz. Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 20 stycznia 2017

ZMIENIAJ SIEBIE DLA DZIECKA

Ksiądz zaczął mrugać oczami i widać było, że zastanawia się, czy się przesłyszał, gdy padła moja odpowiedź na jego pytanie podczas wizyty kolędowej. Zapytał bowiem: „Co robicie, że macie takie grzeczne dzieci?”
Odpuściłam sobie wyłożenie mu, że nie ma grzecznych i niegrzecznych dzieci.
„Akurat tak siedli i słuchają z ciekawością. A ogólnie bardzo zwracamy uwagę na relację z dziećmi. Osobiście piszę bloga i szkolę rodziców w nurcie rodzicielstwa bliskości. Każdego dnia pracuję też nad sobą w relacji do dziecka”.
yyy…. Czytaj dalej

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 17 stycznia 2017

#DOCENIAJ_I_ZMIENIAJ_SIEBIE 17 stycznia 2017
Spisałaś, spisałeś sobie kiedyś wszystkie rzeczy, które codziennie robisz w ciągu dnia? Spróbuj dzisiaj wieczorem. Lista Cię zaskoczy. Przeczytaj ją kilka razy i pomyśl, ile wysiłku, dobrej woli i miłości wkładasz w te czynności każdego dnia. Powiesz: „gdzie tam, to rutyna.” Tak? Z rutyny podejmujesz się każdego zadania z ogromnej listy i pewnie jak się zastanowisz, to stwierdzisz, że może kilka naprawdę lubisz?
Doceń się mocno za wszystkie te czynności. Pozwól sobie na przepływ wszystkich uczuć, które pojawią się w czasie spisywania, czytania i doceniania siebie za ten – nazwijmy to po imieniu – kawał dobrej roboty. Uprzedzę, że chociaż docenienie jest uczuciem pogodnym, przy uświadomieniu sobie wielu spraw towarzyszących wykonywaniu tych codziennych zajęć, mogą pojawić się – oprócz np. satysfakcji, zadowolenia, radosnego nastroju – inne uczucia: żalu, troski, rozgoryczenia itp. Pozwól im przepłynąć przez Ciebie, ZAAKCEPTUJ JE, przyjrzyj się im – to po pierwsze oczyści Cię, po drugie one na pewno pojawiły się z jakiegoś powodu.
I właśnie! Zwróć też uwagę, co stoi za tymi uczuciami – jaka potrzeba? potrzeby? Może właśnie docenienia, którego szukasz u innych, a sam/a sobie na nie nie pozwalasz?
Zostawiam Cię z tymi pytaniami – TYLKO TY znasz odpowiedzi. Daj je sobie dzisiaj – dzień niby jak każdy inny, lecz może to dzień początku Twojego lepszego traktowania siebie.
Słonecznego wtorku! 🙂
Ps. Tylko patrząc na obrazek z leżącą dziewczyną nie myśl, że to luksus dla wybranych i Ciebie na niego nie stać. To Ty decydujesz, na co Cię stać, a na co nie. Wybieraj. I tym razem wybierz coś dla siebie – Jesteś tego wart/a.

Burzliwa reakcja sześciolatka na „NIE” rodzica

Odmawiam, bo wiem, że powinnam. Ze względu na dobro swoje i dobro dziecka. Jako rodzic trzeba mieć tego świadomość. Odmawianie to element bycia asertywną i jeden z ważniejszych fundamentów relacji. Kiedyś oddałabym dziecku wszystko – nie widziałam żadnych powodów, by dziecku odmówić. Nie liczyły się moje granice, moje potrzeby, a moje zdanie było słabe. Nie miałam siły, by czegoś dziecku nie dać, bo od razu znajdowałam w głowie szereg argumentów, które mówiły mi, żeby jednak dać. Byłam typowym rodzicem ulegającym, a przede wszystkim nieasertywnym. Czytaj dalej

17 „skutków ubocznych” bycia wspierającym rodzicem

„Jeśli nie przestaniecie się przepychać, przyniosę pasek i dostaniecie lanie.” To był chyba najlepszy dowcip, jaki opowiedziałam pewnego dnia – z braku innych argumentów – moim dzieciom. Nie dość, że nie uwierzyły, to jeszcze były ogromnie zaciekawione, co to jest ten pasek i z radośnie zaintrygowanymi minami chciały iść go szukać i oglądać.
Uświadomiłam więc sobie kilka rzeczy, którymi skutkuje wychowywanie z szacunkiem i bycie wspierającym rodzicem. Czytaj dalej