Po kryzysie siedzenia w domu, chyba przechodzę fazę: “wszystko zaczyna mi się wydawać komiczne”. Wyłączę wiedzę fachowca, jakie to stadium i czego i podzielę się z Wami kolejną sytuacją – wg mnie śmieszną i mam nadzieję śmieszną także dla Was (ze względu na troskę o własne zdrowie psychiczne i bezpieczeństwo rodziny) ;P

Zatem scenka była taka.
Młodszy wtaczał skład drewnianych pociągów do sypialni. Szłam zamyślona i moje dziecko kilka razy: “Uwaga na pendolino!” “Uwaga na pendolino” “Uwaga na pendolino”.

Ocknąwszy się z zamyślenia, wystrzeliłam z siebie przydługawe pytanie:
“Czy wiesz, jak niebezpieczne jest przetaczać skład pociągów, pod moimi nogami, kiedy ja we wszystko wchodzę”.

Synek rozbrajająco: “Wiem, dlatego mówię uwaga kilka razy” <3
😂
Kurtyna. Dziękuję. Kiedy trzeba w coś wejść, to wejdę. Polecam się 😎
Grunt to znać swoje ograniczenia i jak widać dobrze, kiedy rodzina je zna ;P

Ps. I wiadomo, że gwiazdą nie jestem tu wcale ja, tylko synek z najlepszym tekstem ever.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *