Wasze dzieci to pierdoły? Sami mieliście na nie pomysł

Czytam tytuł artykułu pana Rafała Drzewieckiego “Nasze dzieci to pierdoły. Nie wiedzą, kim są i dokąd zmierzają” i z miejsca czuję bunt wobec treści, którą ze sobą niesie. Dlaczego czepiam się tytułu? Bo nie znoszę etykietowania, szczególnie dzieci. To, jak jako rodzic mówię o swoim dziecku, świadczy o tym, jakie mam podejście do swojego dziecka,…

Tydzień dwudziesty trzeci – daj sobie bliskość

W tym tygodniu królowała u mnie bliskość. Wspaniale było poczuć rozpływające się po całym ciele uczucie bliskości. Myślałam, że to uczucie musi zawsze mieć adresata np. ukochanego czy dziecko. Okazało się, że skierowanie jej do swoich młodszych “ja” działa cuda w kwestii zaspokojenia tej potrzeby.

Nie chcę iść do przedszkola

Właśnie sobie uświadomiłam, że z chodzeniem do przedszkola jest jak z chodzeniem w ciąży. W ciąży często zdarza się tak, że większość osób dookoła gratuluje nam i rozpływa się nad tym, jakie to spotkało nas szczęście, jak to nam dobrze, jak powinniśmy się cieszyć, bo to wspaniały stan. Niemile widziane jest narzekanie. I wszystko jest…

Tydzień dwudziesty pierwszy – troska o młodsze “ja”

Słuchając, co mają do powiedzenia nasze młodsze “ja”, dowiadujemy się, że brakowało im uwagi, zauważenia, troski, zrozumienia, bliskości, wybaczenia itd. itp. Wszystkie uczucia związane z tymi brakami zranieniami dziecięcego i nastoletniego “ja” determinują nasze dorosłe zachowania, postawy wobec najbliższych, a nawet relacje zawodowe.

47. Uprzedzaj

– o końcu zabawy Daj czas, aby dziecko zakończyło jakiś jej etap. Możesz powiedzieć, dając przy tym wybór: „Idziemy za chwilę do domu. Chcesz jeszcze pohuśtać się czy zjechać na zjeżdżalni?” – o wyjściu od znajomych, rodzinyTak jak Ty, dziecko może chcieć powiedzieć coś koleżance lub koledze. Może chcieć dokończyć układanie czegoś lub po prostu…

Jeszcze o inteligencji

Kiedy jako dzieci dostawaliśmy rady od dorosłych, dawały nam one sygnał, że dorosły to ten mądry, a dziecko – ten głupi. Czy chcemy czy nie, rady tak działają. Ten, komu radzą, nie może sam pomyśleć, tylko dostaje gotowe rozwiązanie. To też sprzyja temu, by nie używać swojego rozumu, no bo przecież nie potrzeba.

Daj dziecku to, czego Ci brakuje

Potwierdzanie swojej wartości, stałe szukanie akceptacji, oczekiwanie docenienia, pragnienie bliskości, ciepła, zrozumienia, miłości – to tylko część tego, do czego może dążyć podświadomie dorosły człowiek, który został wychowany w sposób, który mu tego nie dał. Co się dzieje, gdy ten dorosły zostaje rodzicem? Nie zmienia się wiele. Dochodzi “tylko” osoba, której to wszystko trzeba dać,…