Jestem inteligentny, czyli bez gwałtu przez uszy, proszę

Gombrowiczem mi zapachniało w kontekście udostępnianego wczoraj cytatu. Cytat mówił, że dziecko robi dobrze, kiedy szanuje i lubi dorosłego, zamiast się go bać. W komentarzach pojawił się głos o pokazywaniu dziecku, że jakieś zachowanie jest niepożądane. Pierwszym moim skojarzeniem – przyznaję z wyczulenia – było, że chodzi o tłumaczenie. Chyba za każdym razem włączają mi…

Kiedy naprawdę zaczyna się proces opuszczania gniazda przez dziecko?

Pamiętam mojego dużo mniej niż dwulatka, który pomaszerował radośnie do jakiegoś zajęcia w grupę dzieci – już nie jak wcześniej metr ode mnie, lecz jakieś pięć. Moje matczyne serce zadrżało wówczas: “Wow, to już?… Już tak po prostu odchodzi ode mnie. Przestaje się trzymać przysłowiowej matczynej spódnicy. Czy JA JESTEM NA TO GOTOWA? Czy jestem?…

Bez miłości puste to słowa i irytujące

“Moja mama mówiła do mnie tymi zdaniami, kiedy byłam dzieckiem. Pamiętam, że bardzo mnie to wkurzało” – napisała jedna z mam odnośnie komunikatów z książki “Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.” Dlaczego komunikaty konstruowane według wzorów proponowanych w tym wychowawczym bestsellerze mogą wzbudzić niechęć a nawet złość w…

Przemoc wobec dziecka, która zaowocuje toksycznym związkiem

Zaskakujące, jak nie widzimy logicznego wynikania. Sama przyznaję, że gdzieś mi to umykało do dzisiaj. To niby takie oczywiste, kiedy wychodzi się z toksycznej relacji, że jej źródła tkwią w dzieciństwie. Szczególnie oczywiste jest to, kiedy patrzymy na osobę wychodzącą z roli ofiary.Nie ma jednak zwrócenia uwagi w drugą stronę – to, co teraz mówimy…

Podsłuchowywać i mini mediacje rodzicielskie

Często przysłuchuję się rozmowom moich synów. Nawet kiedy jestem bardzo zajęta, a oni rozpoczynają dłuższy dialog, zaczynam strzyc uszami w ich kierunku. Uwielbiam ich słuchać i jestem maksymalnie ciekawa ich potrzeb i stanowisk w rozmowie. Sama uczyłam ich mini negocjacji i teraz aż miło słuchać, kiedy rozmawiają – choć czasem ostro, ale rozmawiają, zamiast się…

Świadomość (swoich) rodzicielskich ograniczeń

Po kryzysie siedzenia w domu, chyba przechodzę fazę: “wszystko zaczyna mi się wydawać komiczne”. Wyłączę wiedzę fachowca, jakie to stadium i czego i podzielę się z Wami kolejną sytuacją – wg mnie śmieszną i mam nadzieję śmieszną także dla Was (ze względu na troskę o własne zdrowie psychiczne i bezpieczeństwo rodziny) ;P Zatem scenka była taka.Młodszy…

Wskazówki na przymusowy pobyt w domu

Siedzimy w domu i uczymy się, jak spodziewam się większość z Was.Uczymy się, nie tylko w ramach edukacji domowej, choć to dla mnie ciekawe doświadczenie uczyć swoje dziecko, a nie rodziców i/lub nauczycieli 🙂 Uczymy się siebie, relacji. Osobiście wzmacniam umiejętności odmawiania. To wyzwanie pracować w domu, w domu zajmować się swoim hobby i zajmować się…

Drugi rodzic w dziecku

“Za każdym razem, kiedy skłania się dziecko do ignorowania lub potępiania któregokolwiek z biologicznych rodziców, powstaje wielkie ryzyko rozwijania się u dziecka niskiego poczucia własnej wartości.Jak możesz powiedzieć: <Jestem dobry>, jeśli myślisz, że wywodzisz się ze złego pnia?”Virginia Satir Dodam od siebie, że to tak jakby kazać dziecku negować/ potępiać/ ignorować połowę siebie. Według pewnych…

Czyje dużo jest większe?

“Podsłuchowywać? “Podsłuchowywać?” – mówił Nuta, jeden z bohaterów “Vabank II, czyli riposta”. Bardzo mi się spodobało to słowo w takiej wersji i trochę służy mi teraz do usprawiedliwiania, gdy słucham swoich dzieci i delektuję się ich dyskusjami. Zatem “podsłuchowałam” – chyba tak to trzeba odmienić – co następuje:Młodszy rano w poniedziałek przed przedszkolem płaczliwie:– “Nie…