autoresponder system powered by FreshMail

#Chciałbyś, czyli zmiana perspektywy z zaprzeczania na akceptowanie

Synek: “Mama, pojedziemy kiedyś “wtyczką” (chodzi o autobus – przypisek mój) do końca trasy?” (Kiedyś byłaby myśl: “O jejku, czego on jeszcze nie wymyśli. Nie mam czasu na takie marnowanie czasu.) Teraz: “Chciałbyś?” Synek: “Tak. Zobaczyłbym, jak on tam na końcu się ładuje” Synek: “Mama, a pojedziemy jeszcze do tego ogrodu? Ja: “chciałabyś?” Synek: “Tak,…

(Nie)wspólna przygoda

“Idę do łóżka pisać książkę” – zakomunikowałam z głupia głośno. Synkowie moi, jak na komendę ruszyli za mną (szkoda że tak szybko nie ruszają do sprzątania). “Wy zostajecie. Widzieliście na filmach, jak ludzie piszą książki? Wyjeżdżają do domku w lesie albo nad jeziorem. Sami. Cała rodzina zostaje w domu i nikt im nie przeszkadza.” Zainteresowanie…

Nagroda

#DzieckoMówiRodzicSłucha, czyli uśmiechnięte środy. O czym rozmawiacie z Waszymi dziećmi kilka dni przed Świętami? U nas rozmowa z niedzieli rano. Chłopcy zaczęli wołać, abyśmy wstali i zrobili im śniadanie. Ja wymamrotałam, nie otwierając nawet oczu: „Tata mnie wczoraj namawiał do oglądania filmu do późna, choć mówiłam, że nie będę miała siły wstać. Dlatego ma karę…

Nie to ładne, co modne

Stoję i prasuję. Starszy siedzi na podłodze, zaczyna głaskać mnie po nodze. Po chwili mówi: “Mama, ale masz ładną skórę.” Zaciekawiona, parafrazuję to, co synek powiedział: “Podoba Ci się, tak?” Na to synek: “Tak. Taka biała, nieopalona” Zaskoczona do granic, oburzam się od razu: “Nieopalona, to przecież brzydka” Na to synek: “Mama, no właśnie że…

Sprzątanie nie cieszy

Odkąd pamiętam pokazuję synkowi, a od niedawna synkom, że gdy coś zepsuje, trzeba naprawić (albo przynajmniej wykazać starania) itd. itp.. Z reguły sprowadza się ona do tego, że gdy coś się rozsypie, to  zamiatają (Młodszy oczywiście z moim dużym, lecz maskowanym udziałem). Gdy się coś rozleje, mówię (tylko do Starszego) podręcznikowo: “Ścierka jest w zlewie”.…

Mądra mama do zabawy

Pytałam Starszego pod koniec obiadu, czy chce więcej warzyw. Powiedział mi, że jest „pełny”. Pokazałam dla żartu palcem miejsce pod jego żebrami, że tam się zmieszczą. Odpowiedział, że za żebrami nie ma brzucha, więc zaczęłam tłumaczyć, jak zbudowany jest przewód pokarmowy. W maksymalnym skrócie, trzy zdania. Wyszło tak składnie i ładnie, że aż spuchłam z…

NEWSLETTER OD "JakMówić" Bądź na bieżąco.

autoresponder system powered by FreshMail